Extreme Ops
Prezydent Chirac, oświadczył, że jest
to bardzo ważna sprawa dla Francji...
Grupa ratunkowa właśnie dotarła na
miejsce katastrofy samolotu nr.370...
Samolot miał na pokładzie 210 pasażerów...
...i dzisiaj o 7:00...
...miał wylądować w Paryżu.
Pierwsze raporty mówią, że nikt nie przeżył.
Samolot rozbił się 70 kilometrów od Belgradu...
I jest jeszcze zbyt wcześnie, aby
stwierdzić przyczynę katastrofy.
Były dobre warunki pogodowe,
a żaden z pilotów nie zgłaszał żadnych usterek...
Mamy niepotwierdzone wiadomości...
...że przestępca wojenny Slobodan Pavlov...
...był jednym z pasażerów.
Z oświadczenia wydanego przez Interpol
wynika, że Pavlov...
...który uczestniczył w wielu zbrodniach,
takich jak masowe wymordowanie...
...setek bośniackich cywilów,
podróżował z fałszywym paszportem...
Jeśli to prawda, byłby to sensacyjny koniec jednego
z największych morderców w historii Europy.
Następne wiadomości o 18:00
EKSTREMISTA
Niesamowite!.
Masz ujęcie?.
Nie.
Niesamowite?.
To nie jest niesamowite, tylko pierdolnięte!.
Boże, co ja ci mówiłem!.
Mówiłem ci, żebyś wyhamował,
zanim spadniesz z progu.
Dobra, dobra, dobra.
Słucham?.
Nie, nie przeszkadzasz,
to dobra pora.
Wiesz, kręcimy się,
pijemy piwko...
To tylko zmywarka do naczyń.
Odłóż to.
Nie pasuje panu to ujęcie?.
Mój koncept na ujęcie to złapanie obrazu...
...i ruchu...
... w statycznych ramach...
Wiecie o co chodzi...
Macie cyfrowe kamery, więc...
Więc możecie o tym zapomnieć...
Bo nawet, kiedy nie umiecie się nią posługiwać...
Z tą kamerą uzyskacie spóźnioną duszę chwili...
Spóźnioną duszę?.
Tak.
Przepraszam.
Podobno jest najlepszy.
Ciekawe, czy da mi swój telefon...
Co tam się dzieje?.
Mam przy sobie klucz, ale...
Wszystko w porządku?.
Będę gotowy za moment.
Jestem.
Wracaj do kajaku!.
Wracaj do kajaku!.
To chyba głupi pomysł.
Zwariowałeś!.
Wracaj!.
Poradzimy sobie!
O nic się nie martw!.
Tracimy światło.
Spokojnie, wszystko będzie w porządku.
Narazie.
Do wody!.
Co się dzieje?.
Nic takiego...
...prawdopodobnie.
Prawdopodobnie nic.
To było zajebiste!.
Powiedz to jeszcze raz
a cię zabiję!.
Czy ten cholerny bałwan jeszcze żyje?.
Na razie.
Proszę więcej szampana.
Słuchaj...
Byłoby śmiesznie, gdyby
pokazali to w telewizji...
Ten numer jest zbyt
niebezpieczny, żeby go wykonać.
Ależ jest bezpieczny...
wszystko, co trzeba zrobić to najechać szybko...
To świetny plan, tyle, że
w świecie, gdzie nie ma grawitacji...
W tym świecie, niestety...
ona istnieje.
Zrobimy ujęcie na mój sposób.
Dobra, w porządku...
Niech ci będzie.
Musisz to tylko
wytłumaczyć klientowi.
Wali mnie to,
po prostu to zrobimy.
Jeszcze raz?.
Gotowi?.
Akcja.
Wspaniale.
Panie Imahawa, to nie
moja wina, próbowałem...
...wykonać to ujęcie,
ale on... wykonawca...
...zdecydował się, na własną interpretację.
Czy może nas pan zapewnić, że...
Podoba mu się.
Uważa, że odwaliliście kawał dobrej roboty.
Dobrze.
Dziękuję.
Możesz powiedzieć panu Imahawie, że...
...ten numer z lawiną nie jest już robiony cyfrowo...
Robimy go sami.
Dobrze.
Ok, ok, ok...
Wiem o co wam chodzi.
Musi minąć przynajmniej 25 sekund,
żebyś nas mógł zrozumieć.
25 sekund?.
To czas który masz zanim przejdziesz
w strefę niebezpieczeństwa...
Strefa niebezpieczeństwa, to 50%
szans na to, że cię puszczę.
To więcej niż 40%...
Ty, pokaż twarz na moment.
I mniej więcej tyle samo co przeżycie
zjazdu w czasie lawiny.
Co miałem zrobić?.
Nie mamy czasu, żeby zrobić
porządne cyfrowe efekty...
Miałem wielkie plany na wyjazd do Austrii...
I myślałem, że będziecie
chcieli to zrobić na żywo.
Dlaczego mi nie powiedziałeś?.
Powiedziałem ci tam.
Posłuchaj, kiedy zakładaliśmy tą firmę...
Zgodziłem się, zostawić ci prowadzenie interesów...
A ty zostawiłeś mi aranżację...
Podjąłeś decyzję dotyczącą mojej działki!.
Postaw się w mojej sytuacji!.
Każdy w twojej sytuacji...
Nie, nie, nie!.
Bardzo przepraszam,
obiecuję...
...że już nigdy, przenigdy...
nie wejdę na twoją działkę.
Słyszeliście?.
Masz to?.
Dobra, chodź tu.
Jesteście pierdolnięci...
I jak myślicie?.
Nie jesteśmy aż tak pierdolnięci...
Przynajmniej ja tak myślę.
Wiesz co ja myślę.
Słuchajcie...
Dam wam tam tyle czasu,
ile będziecie potrzebowali...
Kto nas nauczy?.
Nie wiem.
Frankie...
Znasz kogoś?.
Tak, znam parę osób.
Wyjeżdżamy z Austrii
za trzy dni, więc...
Moglibyśmy sie zobaczyć w Paryżu...
Spotkać się przy dobrym winie...
Co ty na to?.
Powiesz mi jak to przemyślisz.
Muszę już kończyć.
To jest Ian,
będzie waszym szefem...
Ian, to jest Chloe Weston...
Mistrzyni w zjazdach... ulubienica ameryki.
Cześć, cieszę się, że
będziemy razem pracować.
Jeffrey... wsiadamy.
To nasz, wsiadamy.
Cześć.
Jestem Will.
To ty mnie tu ściągnąłeś?.
Tak...
Jeteś miękki...
Chodź tu.
Masz jakieś prochy?.
Że co?.
Marycha, amfa?.
Człowieku, umieram,
cierpię jak kobyła...
Daj mi znać, kiedy coś załatwisz.
Dobra.
Wygląda na to, że twój kumpel
Silo olał nasze przedstawienie.
Będzie niedługo.
Silo?.
Znasz go?.
Trochę.
Jest nieźle walnięty...
Co jest dziweczki?.
Zdejmij najpierw te okulary.
Nie dziękuję bardzo.
Jeffrey, jeśli będziesz mnie
potrzebował, jestem z tyłu.
Reżyser nie jest zbyt zadowolony,
z tego, że tu jestem.
Jest prawdopodobnie onieśmielony...
Nie widziałem żeby kiedykolwiek
dostał jakiś złoty medal.
Jeffrey to cholerny idiota.
Wynajmuje Chloe, a nie może zrobić lawiny
komputerowo... nie pogadamy z nim teraz.
Dobra
Co z tobą?.
Martw się swoimi sprawami. Dobra?.
Dobra.
Spróbuj się odprężyć i zdejmij
to cholerstwo z pleców.
Nie mogę.
Dlaczego?.
Mam tam spadochron.
Co masz?.
Spadochron.
Nigdy nie wiadomo, co się stanie.
Pan pierdolnięty boi się latać?.
Nie lubię rzeczy,
nad którymi nie mam panowania.
Będziemy lecieć kilkaset mil na godzinę,
15000 stóp nad ziemią...
Możecie się wreszcie
zająć sobą. Proszę?.
Poczytaj sobie.
Oderwiesz się na moment.
ROZBIŁ SIĘ SAMOLOT!
ZGINĄŁ SERBSKI KRYMINALISTA WOJENNY
Ja bym się tym, nie martwił,
ten gość był zły jak złośliwy rak.
A tych 200?.
Też byli źli?.
Nie, no masz rację.
My też zginiemy.
Wyjaśnijmy coś sobie.
Chloe Weston nie wystąpi w moim nagraniu.
Mamy ludzi, którzy umieją jeździć.
Ona nie jest jedną z nich.
Nie płacą nam za jej...
Mógłbyś się skoncentrować
tylko na jednej ze swoich obsesji?.
Pewnie, cokolwiek.
Ty zajmujesz się kręceniem,
a ja się przyglądam, tak jak się umówiliśmy.
Dobrze.
To po co ją sprowadziłeś?.
To moja część.
Ona musi wystąpić w tej reklamie.
Poczekaj, musimy
to sobie wyjaśnić.
Spróbuj z nią porozmawiać.
Ona jeździ po najtrudniejszych trasach.
Przepraszam.
Nie muszę ci chyba powtarzać,
że ta decyzja należy do mnie.
A to niespodzianka.
Muszę cię ostrzec, ona potrafi pokazać pazurki.
Tak, oczywiście.
Pozdrów ode mnie Stacy.
Przylatujesz do Europy?.
Dlaczego?.
Stacy?.
Rozłączyło.
Może to cię zainteresuje.
Chryste.
Podwójne Chryste.
Kręcisz to?.
Pewnie, że tak.
Pięknie!.
To szaleństwo.
Pewnie, że tak.
Tak jak zjazd podczas lawiny.
Ty musisz być Zoro.
Prawda?.
Zoran.
Nieważne.
Nasz sprzęt już dojechał?.
Przyjedzie dzisiaj.
Dostarczę go wam jutro.
Wspaniale, jedźmy do hotelu.
Najpierw helikopter.
Nie.
Helikopter po hotelu.
Nie!. Najpierw helikopter,
a później hotel. Jest dobra pogoda.
Chcę, żebyśmy to zrobili,
zanim pogorszy się pogoda.
Więc czemu tego nie powiedział?.
Teraz jedziemy, spotkamy się później.
A co my mamy robić?.
Nie wiem.
Przepraszam.
Chodźmy się napić.
Zaczekaj.
Nie, poradzę sobie.
Zoran?.
Daleko jest ten helikopter?.
Tak.
Nie macie tu żadnych...
Samochodów...
Skuterów śnieżnych...
Zwierząt pociągowych?.
Mamy.
A my idziemy?.
Tak.
Więc nigdy o mnie nie słyszałaś?.
Nie, a powinnam?.
Zdobyłam złoty medal...
...w zjeździe... i w wojnie.
Wojna?.
Co to jest wojna?.
Nie wiem.
Wygrałam złoty medal w slalomie.
Na czym to polega?.
Zaczynasz na szczycie góry...
...i zjeżdżasz z zakrętami w dół,
co zajmuje ci setki lat...
...masz dotrzeć do mety
szybciej niż ktokolwiek inny.
Dla mnie to niej jest jazda.
Naprawdę?.
Więc co to dla jest dla ciebie?.
Nuda.
Bezsens
Głupota?.
Poczekaj, jakie było pytanie?.
Pytanie, to co ja tu z wami robię?.
Proszę.
Macie.
Dla mnie.
Proszę.
Zdrówko.
Doskonała!.
Możemy dobrze rozmieścić ładunki.
Mamy dużo miejsca, dla schodzącej lawiny.
Co to jest?.
Kurort.
Kurort?.
Niedokończony.
Ktoś tam jest?.
Serbowie!.
Co?.
Właśnie.
Jesteśmy blisko granicy z Jugosławią.
Moglibyśmy się tam zatrzymać?.
Pewnie.
Jeśli jesteście bogaci.
Nie ma mowy.
Dlaczego nie?. To ułatwi nam pracę,
wszystko będzie prostsze.
Ty tworzysz, ja zajmuję się finansami.
Nasze miejsce pobytu wybieram ja.
Nie, nie, nie, nie.
Nie to zamawialiśmy.
Powiedz mu, że
zamawialiśmy inne pokoje.
Powiedział, że tylko te mają
wolne i nie mogą nic zrobić.
To jakieś pieprzenie.
Powiedz mu, że jestem wpływowym człowiekiem,
amerykańskim producentem.
Tworzącym wielkie dzieła.
Amerykańskie reklamy.
I chcę tego, co zamawiałem do cholery.
Musi mu pan wybaczyć,
jest przejęty całą operacją.
Jaką operacją?.
Swojego małego.
Swojego małego?.
Nigdy nie robił tego z kobietą.
Martwi się ,że ta szansa
może przepaść na zawsze.
Niedaleko mieszka doktor, który chwali się,
że może go zastąpić małym owcy...
Wystarczy już,
proszę mi oszczędzić.
Jeffrey.
Co powiedział?.
Powiedział, że dostaniemy te pokoje.
Wspaniale, wspaniale.
Wielkie dzięki.
Z czego oni się śmieją?.
Nie wiem, może...
...z akcentu.
Nie mogę nikogo znaleźć.
Jak wam poszło?.
Dobrze, bardzo dobrze.
Prosto do celu.
Co?.
Wspaniale.
Proponuję, żebyśmy jednak
zatrzymali się w górach.
Na górze czeka na was człowiek.
Dacie mu pieniądze, a on was wpuści.
Nie jedziesz z nami?.
Nie.
Dlaczego?.
Jak do cholery wyjedziemy
tym na górę?.
Do góry pchacie dźwignię,
jedziecie do góry. A na dół w dół.
A gdzie nasz sprzęt?.
Przywiozę wam jutro helikopterem.
Jedzenie jest na miejscu.
Do góry jest do góry a w dół, w dół?.
Jezu Chryste!.
Próbujesz nas zabić?.
Co mam robić?.
Nie zabij nas.
Nigdy czymś takim nie jechałem,
więc nie czepiajcie się mnie.
Ja się tym zajmę.
To chyba jest on.
Cześć!.
Mam dla ciebie pieniądze.
1, 2, 3...
Weź.
4, 5...
Tu jest mapa, proszę pana.
Po co?.
Wygląda jak australijski camping.
Jak wam się podoba?.
Tysiące możliwości zjazdu.
Austiacki, nie australijski.
To ty powiedziałaś.
To nie to widzieliśmy z helikoptera.
Jest tam!.
Chodźcie!.
Z tego, co tu widać, jesteśmy...
Wejdźcie tędy, my
zobaczymy tutaj, dobra?.
Tutaj jest super.
Nie denerwuj mnie.
Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie ty...
...i ta mała.
Rozchmurz się.
Podoba mi się tutaj.
W hotelu nie wolno ci zrobić tego!.
Przestańcie pojebańcy!.
Popatrz tylko.
Ona jest beznadziejna.
Dlaczego beznadziejna,
myślałem, ze ci się podoba?.
Nie.
Nie w moim typie.
Nie w twoim typie?.
Nie.
A jaki ty masz typ Silo?.
Podobają mi się laski z wyższych sfer.
Takie jak na przykład Chloe?.
Lepsze.
Moim ideałem jest...
...seks i prezenterka TV.
Żartujesz chyba?.
Seks i prezenterki TV?.
Tak, nie uważasz, że to fajne?.
Nieważne.
Siedzą tam za swoimi małymi biureczkami,
za stertami papierów, z doskonałą dykcją.
To mój przyjacielu jest seksowna dupeńka.
Wiesz co Silo?.
To jest seksowna dupeńka.
Kto to jest?.
Kogo to obchodzi?.
Jak myślisz, gdzie idzie?.
Tam, gdzie i my.
Może ma przyjaciółki.
Zaczekaj.
Mam pomysł.
Co widzisz?.
To chyba jej ojciec.
Wiesz co?.
Jeśli to naprawdę jej ojciec...
...to całkiem nieźle.
Naprawdę?.
Pomyśl o tym w inny sposób.
W inny sposób... hmmm...
Psy!.
Tędy!.
Biegiem!.
Biegiem!.
Udało nam się!.
Jak mogłeś na to pozwolić sukinsynu!.
Nikt nie mógł wiedzieć.
Ufasz im, a nie ufasz mi?.
Przepraszam, za to...
...że jestem podejrzliwy,
bo cudem uniknąłem zamachu bombowego.
Siedziałam w tej zasranej
wiosce przez cały dzień.
Dlaczego nikt mi nie powiedział,
co mam robić, kiedy tu przyjechałam?.
Nie byłem pewny, czy to bezpieczne.
Nie chciałem, żebyś
mnie opłakiwała drugi raz.
Nienawidzę cię.
Myślałem, że się ucieszysz, że żyję.
Cieszyłam się.
A teraz cię nienawidzę.
A teraz?.
Wynocha.
Wynocha.
Gdzie idziesz?.
Nie mogę spać.
Co ty tu robisz?.
Nie mogłem spać.
Mogę się przyłączyć?.
Jak chcesz.
Fajnie, nie?.
Tak.
Bo jestem pierwsza.
Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Amerykańskie filmy?.
Nie.
Nie robimy filmów,
tylko reklamy.
Reklamy?.
Co jest!.
Oglądam mecz i piję Buda
Przepraszam, co?.
Ja mogę pomóc.
Nie rozumiem co on mówi.
Nie ma kablówki,
ani zwykłej telewizji.
Nie wspominając o cholernym mrozie.
Lepiej byłoby żyć w Kanadzie.
Chcesz być śmieszny, tak?.
No pewnie.
O tym właśnie myślałem.
Nie mogę się doczekać, aż tam pójdziemy.
Pójdę przygotować sprzęt.
Zrób coś dla mnie Will.
Możesz przestać myśleć kutasem?.
Nie ma nocnego zjeżdżania.
Słyszałeś.
Dobra.
Ale popatrz na nią.
Jest wspaniała, stary.
Potraktuj to poważnie.
Nie zjeżdżaj na własną rękę.
To niebezpieczne. Rozumiesz?.
Tak.
Rozumiesz?.
Jak to wygląda?.
Musimy wejść wyżej.
Będzie wygodniej?.
Jesteśmy Niemcami, nie dbamy o wygodę.
Dobra chłopcy i dziewczynki.
Czeka nas jazda na którą czekaliśmy.
Kamizelki lawinowe.
Sonarowe przekaźniki.
Respiratory.
To gówno jest dla cipek.
Słuchajcie.
Nie jest mi łatwo to mówić,
ale fakty są takie, że...
...przez ostatnie 24 godziny
zakochałem się w was.
Będziemy bardzo wysoko, będzie bardzo niebezpiecznie
i jeśli coś by się wydarzyło nie wybaczyłbym sobie.
Szczególnie jeśli chodzi o ciebie, Silo.
Jesteś czarujący,
rzuciłeś chyba na mnie urok.
Spierdalaj.
Chodźmy.
Za mną!.
Sto metrów.
Na razie w porządku.
Dobra, co robimy?.
Zrobimy jednostronne ujęcie...
...z waszego zjazdu w dół.
Dobra, jedziemy!.
Kittie, jedź.
Dobra, zrobione, trzeba się
zebrać, zanim odlecimy.
A co ze mną?.
Zbieramy się Chloe.
Skurwiel.
Wszystko słyszę Chloe.
Tak, wiem.
Jak nam idzie?.
Wspaniale.
Żeby zjechać w lawinie
potrzebujemy czasu.
Nie, nie, nie, nie.
Jaki masz ze mną kłopot?.
Nie mam kłopotu.
Zauważyłem tylko, że nie
szło ci dzisiaj zjeżdżanie.
Potrafię to robić.
Nie możesz sobie
poradzić z tym terenem.
Tak jak nie poradziłabyś
sobie w pracy w biurze.
Potrafię robić wszystko,
na czym się skupiam.
Naprawdę chcesz wiedzieć jak
wygląda zjazd w czasie lawiny?.
Tak.
Jesteś pewna?.
Tak.
Dobrze.
Chodźmy.
Powodzenia.
Dobra.
Przygotujcie się.
Zoran?.
Will?.
Jesteś na pozycji?.
Cholera!.
Co?.
Nic.
Wyceluj.
Gotowy.
To nie jest
konieczne, dzięki.
Dobra, jak chcesz.
Zoran, podnieś lot.
Will, Mark, zaczynamy!.
3... 2... 1... Start!.
Tak!. Jest dwa razy większa
niż się spodziewaliśmy.
Niżej Zoran!.
Niżej, niżej, niżej.
Ok, ok, ok, ok.
Lawina schodzi tak jak planowaliśmy,
prosto do doliny.
Musimy was podnieść, wiesz o tym.
Jeszcze kilka sekund!.
Muszę was podnieść!.
Dobra!.
Podnoś, podnoś!.
Trzymaj się Will, ona wraca może
na ciebie trochę sypnąć.
Kurwa mać!.
Will!. Łap oddech, bo zaraz będziesz
miał w gębie pełno śniegu!.
Co?.
Hej Will, ile nakręciliśmy?.
30 sekund.
Spróbuj się wyluzować.
Dobra.
Nieźle, podoba mi się.
To piękne.
Absolutnie piękne.
A gdzie Chloe?.
Chloe.
O cholera.
Trzeba będzie to powycinać.
Co to chłopcy?.
Fajerwerki.
Niezłe.
Wszystko w porządku?.
Tak.
Zawsze jesteś taka samotna?.
Nie.
Nie masz do kogo zadzwonić?.
Nie bardzo.
Beagle Band!.
Kocham to!.
Mamy w repertuarze tylko trzy piosenki,
ale potrafimy je grać godzinami.
Po prostu dużo hałasu,
a ja tylko krzyczę.
Czasem jest zajebiście.
Ale czasem to nie wychodzi.
Próbujesz mnie pocieszać,
po dzisiejszym?.
Nie.
Mówię tylko o muzyce.
Cholernie dobrze jeżdżę na nartach.
Nie wiem, co tam się stało.
Ja wiem.
Może powinnaś trochę więcej słuchać.
Góra ci powie co masz robić.
Czy ty się nie boisz?.
Jak cholera, ale to jest właśnie najlepsze.
Co słychać?.
Rozmawiamy właśnie jakim idiotą jesteś.
Fajnie.
Muszę wam coś pokazać.
Chodźcie.
Idziemy zobaczyć?.
Czemu nie?.
Jak ją podgrzałeś?.
Zajebiście.
Nie.
Teraz jest zajebiście.
Proszę bardzo.
Więcej kamieni poproszę!.
Powiedz mi tylko o co chodzi...
Powiedz mi...
Tak, powiedz mi, dlaczego nie
chcesz nam dać drugiej szansy?.
Co?. To nie zmienia
moich uczuć do ciebie.
Stacy...
Nie... to telefon...
jest cholernie...
Powiedziałem,
że to nie zmienia...
Daj spokój, to...
W porządku?.
Muszę się napić.
Więc mam to, co powinien zapisać dentysta.
Doktor.
Co powinien zapisać doktor?.
Chciałbym dobre sushi.
Manicure,
i pedicure.
Cholera.
Nie chcę.
Musisz.
Tak, właśnie.
My robimy to co ty karzesz.
A ty to co my.
Takie są zasady.
Prawda?.
Bezsprzecznie.
No dalej, nie będzie tak źle.
No dalej!.
Miejmy to już za sobą.
Tak, właśnie tak!.
Pięknie!.
Szczęśliwa guma.
Pij.
Z przyjemnością słodkie panie.
Gotowe.
Chcę, żebyś wyszedł.
Przebiegł się po śniegu...
...i wyszedł do góry,
a potem w dół po tym pręcie.
Łatwizna.
Rozebrany.
Pij.
Przyniosę więcej piwa.
Proszę bardzo.
Muszę siku.
Dobrze się bawiłem ostatniej nocy.
Ty, ja,...
góry...
Dwie osoby zgrane jak jedna...
Czułaś to?.
Naprawdę?.
Poczułam, że jesteś miękki.
Miękki, tak?.
Gdzie idziesz?.
Stąd.
Zaczekaj!.
Co?.
Co ty robisz?.
Ja tylko...
Ten basen jest tylko dla kobiet.
Tak, zostaw nas same.
Pa, pa.
Przyjacielu!.
Zaczekaj!.
Masz, jeszcze jedno.
Chyba miałeś rację co do mnie.
Tak?.
Tak.
Nie powinno mnie tu być.
Dzisiaj są zawody.
Nie jestem taka jak wy.
Byłam chyba zbyt uparta,
żeby to zaakceptować.
Mam na myśli...
Wszystko, co robię...
...jest poukładane, przemyślane, zawodowe...
Wszyscy moi trenerzy,
menadżerowie...
Tak naprawdę nie chciałam
tego zrobić dla pieniędzy, tylko...
...dlatego, że...
...wiedziałam kim jesteście.
Teraz...
Mogę choć raz w życiu...
...pozjeżdżać tylko dla zabawy...
Ale... widzę, że
się nie nadaję, do tego...
Wszystko, co...
Ożesz kurwa!.
Wszystko co robię obraca
się w jedną wielką tragedię.
Może jesteś po prostu trochę pijana.
Nie.
Jak uważasz.
Dobra, może, ale tylko troszeczkę.
Kittie próbowała
mnie trochę wyluzować.
Musiało być naprawdę źle.
Nie bądź taka samokrytyczna.
Widziałem jak jeździsz,
jesteś fantastyczna.
Naprawdę?.
Daj spokój, zdobyłaś złoty medal.
Masz złoty medal.
Chcesz go zobaczyć?.
Nie myślałem, że go nosisz.
To jest złoty medal.
Wiesz, jak ciężko pracowałam,
żeby go zdobyć?.
Kręci mi się trochę w głowie.
Może powinnaś się trochę przespać, co?.
Tak.
Zależnie od tego,
jak będziesz się czuła rano...
...zrobimy to ujęcie z tobą.
Naprawdę?.
Tak.
Dzięki.
Czkawka mi przeszła.
Wróciła.
Dobranoc.
Zamknij się, a ty...
Tak.
Tak, tak, tak...
To będzie do wersji europejskiej?.
A to co?.
To ta dziewczyna z pociągu.
Dlaczego całuje swojego ojca?.
Znam skądś tego gościa.
Koniec zabawy.
Więc?.
Co z torbami Jeffrey?.
Z jakimi torbami?.
Z tymi torbami.
Zabieram je dziś ze sobą.
Nie mówiłem ci?.
Nie, nie mówiłeś.
Więc, zabieram je dziś.
Nie możesz zostawić ich tutaj?.
Nie, nie.
Schodzę do tej wioski na dole.
To fajnie.
Pamiętasz hotel, w którym mieliśmy się zatrzymać?.
Ten.
Będę tam żeby zdobyć
więcej pieniędzy do budżetu.
To fajnie.
Jestem chory.
Nie.
Jesteś kutasem.
Nieważne.
Oni są z CIA.
Czuję to.
Gadasz głupoty.
Po co miałby mnie ktoś szukać?.
W CIA myślą, że nie żyję.
To nie ma sensu. Dlaczego przyjechali
właśnie tu, żeby kręcić reklamę?.
Z tego samego powodu,
dla którego my się tu ukryliśmy.
Jest pięknie.
I nikt o tym nie wie.
Szach!.
Mat!.
Posłuchaj, nie mogą cię
zobaczyć, rozumiesz?.
Jeśli cię zobaczą, cały
nasz plan diabli wezmą.
Jeśli nie pojawimy się
w sądzie w Holandii za 48 godzin,...
...dowiedzą się wszystkiego.
Nasi ludzie będą zawiedzeni
do końca swych dni.
A ty...
Znowu będziesz ścigany.
Po co ryzykować?.
Dlaczego ich po prostu nie zabić?.
Kocham tego chłopaka.
Wschodnia dusza.
Na wszystko ma jeden sposób.
Chyba mamy kłopoty.
Nie, nie chłopca, dziewczynę.
Blondynkę, zadbaną.
Dziękuję.
Chłopaki, gdzie jesteście.
Nareszcie!.
Moje torby są tutaj.
Mam ważne spotkanie za 1,5 godziny.
Więc zbierajmy się wreszcie.
Dobra!.
Żartujesz.
Niby po co?.
Pośpieszcie się i zróbmy
to, zanim pogoda się popsuje.
Już jest gorzej.
Jeśli nie zrobimy tego
szybko, mogą nam cofnąć kontrakt.
Dobra.
Sprawdź nawis,
zanim go zrzucimy, dobra?.
Dobra chłopcy i dziewczynki!.
Macie 38 sekund.
Postarajcie się zmieścić w tym czasie.
30 sekund.
Udało się.
I to jak.
Zrobiliśmy to.
Dzień dobry.
Może nie tak dobry dla was.
Gdzie kaseta?.
Jaka kaseta?.
Kurwa!.
Gdzie oni są?.
Dlaczego filmowaliście mojego ojca?.
Nikt do cholery nie
wie, o czym ty mówisz.
Twój numer?.
811.
CIA?.
Gorzej.
Hollywood.
Mała księżniczka.
Odpowiesz na pytania.
Dlaczego nas nie zostawisz?.
Jesteś jej chłopakiem?.
Ratko!.
Co ty tam robisz?.
Zabieramy ich z powrotem.
Księżniczka, całuje chłopaka....
...tak jak w hotelu.
Buzi, buzi.
Ona nic nie zrobiła.
Spokojnie.
Mówisz do mnie?.
Jaki masz problem?.
Chodź tu!.
Wybacz mi, tak mi przykro.
Wstawaj.
Wstawaj!.
Teraz,
ściągaj kurtkę.
Zróbcie pokaz dla wesołego kapitana.
O co ci chodzi chory pierdolcu!.
Chory pierdolec.
Dobre określenie.
Ratko wystarczy!.
Zabieramy ich z powrotem.
Zamierzam się z nimi zabawić.
Daj mu założyć kurtkę.
Nie.
Całuj.
Spoko, dostałeś to czego chciałeś,
a teraz pozwól mu założyć jego kurtkę.
Więcej miłości.
Ubieraj płaszcz!.
Chciałeś, żebym zdjął kurtkę?.
Więc zdjąłem pojebańcu kurtkę!.
Może mam zdjąć wszystko!.
Jak ci się to podoba?.
Masz. Chcesz sobie pooglądać?.
Pierdolona kurtka!.
Może wykonamy jeszcze jakiś hawajski taniec!.
Całuj.
Całuj!.
Wystarczy.
Co ty robisz Ivo?.
Ty jesteś chory.
Ja jestem żołnierzem.
Związujemy ich i zabieramy,
albo zabijamy.
Kiedy mój ojciec dowie się, że
wycelowałeś do mnie z broni...
Twój ojciec też jest żołnierzem.
Opuść broń.
Nie.
Ty opuść swój.
Powiedziałem, że masz opuścić pistolet.
To rozkaz!.
Cholera!.
Wszyscy cali?.
Wiesz, że zrobiłem to by nas ratować.
Cholera.
O cholera!.
Ruszać się!.
Ten gość to Pavlov.
To prawda, czytałem o nim w gazecie.
To jakiś...
...jakiś wojskowy, ale pisali, że nie żyje.
Pavlov nie umarł.
Chciał żeby wszyscy tak pomyśleli,...
...aby mógł kontynuować swój plan
z ukrycia.
Jest obecnie najbardziej poszukiwanym przestępcą.
To był jego syn?.
Tak.
Tata będzie zawiedziony,
że nie pojawi się na święta w domu.
To nie my go zastrzeliliśmy.
Nic nie zrobiliśmy.
Wytłumacz to jego ojcu.
Musimy się stąd wydostać.
Co z naszym sprzętem i rzeczami?.
Co z Jeffrey'em?.
Powiedział, że schodzi na dół do wioski.
On mówi wiele rzeczy.
Poszukamy Jeffrey'a, weźmiemy nasze rzeczy
i spadamy stąd.
Chyba wszystko z nim w porządku.
Bierzmy nasze rzeczy.
Co się tu dzieje?.
Poznaliśmy się w pociągu, pamiętasz?.
Powiedz mu, że popełnia błąd...
...ja...ja nic nie zrobiłem.
Dlaczego kręciłeś kamerą?.
To nie ja!. To Will!.
I on...on...
...nie chciał kręcić ciebie tylko ją.
Mnie?.
Tak.
Dlaczego?.
Dlaczego?.
Spójrz na siebie.
Jesteś piękna.
Chcesz wystąpić w reklamie?.
Mogę ci to załatwić.
Mogę jej to załatwić, będziesz zachwycony.
Będziesz się mógł chwalić kumplom,
że twoja dziewczyna występuje w reklamówce.
Ivo!?.
Slavko!?.
Nie szukają nas.
Kiedy przejdzie,
...biegnij do drzwi, dobrze?.
Hej!.
Cholera!.
Powiedz, że to twoja dziewczyna.
Złaź na dół!.
W porządku, już schodzę.
To telefon.
Dziewczyna do mnie dzwoni.
Na dół!.
Już.
Chcesz z nią porozmawiać?.
Proszę, łap.
Dobra, spadamy.
Wszystko w porządku?.
Tak.
Spadamy!.
Pospieszcie się.
Pieprzone buty!.
Następny powód dla którego snowboard
jest lepszy od nart.
Przyszedłem z informacjami.
Te dzieciaki nie są tym za kogo się podają.
Co to było?.
Przejęli kontrolę nad wagonikiem.
Nie chcą żebyśmy ich opuścili.
Co to jest?.
Co?.
Ptaszki w klatce.
Chce ich dostać żywych,
...żebym mógł ich potem zabić.
Znowu ten facet.
Wygląda na wkurzonego.
Bierzcie rzeczy musimy się stąd wydostać.
To jakieś żarty.
Wybijcie okna!.
Chwileczkę.
Tak też można.
Trochę zbyt różowa.
Będziemy skakać.
Skaczą!. Strzelaj!.
Zastrzel ich!.
No dalej!.
Strzelaj!.
Na dół za nimi!.
Daj mi broń!.
Skacz!.
Będę tuż za tobą.
Nie zrobię tego!.
Zrobisz.
Cholera!.
Jesteś cała?.
Dopiero co to kupiłam.
Trzymaj się mnie.
W porządku.
Nie!. Nie!. Nie!.
Cholera!.
Dobra, podczepcie mnie!.
Will, chwyć drugi koniec liny!.
Obwiąż sobie wokół pasa.
Trzymam cię!.
Dobra, dobra!.
Mam cię!.
Trzymaj się!.
Co teraz zrobimy?!.
Dasz radę!.
Przygotuj się!.
Co ty wyprawiasz, Will?!.
O, kurczę.
Ty bydlaku.
Nie chciałem.
Jesteś cały?.
Tak.
Ześlij ją na dół.
Dawaj.
60 metrów podemną jest półka skalna!.
No dalej!.
Schodź niżej!.
Na dole widzę półkę skalną!.
Dobrze!.
Noga trochę w lewo.
Dobrze.
Nie w prawo tylko w lewo!.
Cholera!.
Dajcie mi więcej liny!.
Przepraszam.
Nie ma sprawy.
Tnij tą pieprzoną linę!.
Schodźcie!.
Puść się!.
Skacz!.
Schodzę na dół!.
Jesteś cały?.
Will!.
Jesteś cały?!.
Will, jesteś cały?.
Co ty wyprawiasz?!.
Zaciął się.
Dalej, Mark!.
Ciągnij!.
Czy nadal będziesz mnie uważać za mięczaka jeśli się poświęcę?.
Nie uważam cię za mięczaka!.
To znaczy, że mnie lubisz?.
Tak, lubię cię!.
To znaczy, że się ze mną umówisz?.
Tak, ale przestań już!.
Podleć bliżej.
Bierz kamerę!.
Will!.
Kończy się nam benzyna!.
Musimy wracać!.
Zamknij się i podleć bliżej!.
Obiecujesz?.
Obiecuję!.
Dobrze!.
Will, nie!.
Skurwiel!.
Zostańcie tu!.
Gdzie jest Ian?.
Trzymaj, Mark!.
Gotowy!.
Biegnij!.
Bliżej!.
Nie mogę, musimy wracać!.
Powiedziałem, podleć bliżej!.
Ian...
Pavel...
Oni nigdzie się nie ruszą.
Leć.
Naciskaj tu.
Wiejcie stąd zanim Slava wróci.
Chodźmy.
Ja zostaję.
Jesteś pewna?.
Powinniśmy jechać jutro.
Tak jak planowałeś.
Wiedzą, że żyję.
Nie wyjadę dopóki będą żyli.
Widzieli śmierć mojego syna.
Więc ja chcę obejrzeć ich śmierć.
Jak długo chcesz czekać?.
Jak długo możemy się tu ukrywać?.
Jak długo, zanim ktoś nas znajdzie?.
Czy Slavko był tego wart?.
Nigdy więcej nie mów nic o moim synu...
Albo cię pochowam.
Obudź się.
Mama?.
O, cześć.
Pomożesz mi uciec?.
Myślisz, że Willowi nic nie jest?.
Jestem tego pewny.
Udało się.
To niemożliwe.
Mam pomysł.
On?.
Chodźmy.
Ruszaj.
My ich zajmiemy.
To nasza jedyna szansa.
No dalej, strzelaj.
Cały czas się ruszają.
A czego się spodziewałaś?.
Spudłowałaś!.
Uważaj!.
Teraz!.
Co się dzieje?.
Chcą to zrobić.
Po śmigłowcu!.
To teraz mamy dopiero zabawę.
Ruszamy.
Dobra Chloe, pełna prędkość.
Pozycja zjazdowa.
Rozdziela się!.
Tego właśnie potrzebowaliśmy.
Na moją komendę...
...skręcaj w prawo!.
1, 2, 3!.
Była niesamowita, prawda?.
A nie mówiłem?.
Przywitaj się z Chloe.
Cześć kochanie, co u ciebie?.
Spójrz za okno.
Znowu się zaczyna.
